typowanie ufc 243

Typowanie redakcyjne – UFC 243 w Melbourne

Zapraszamy na typowanie redakcyjne: UFC 243 w Melbourne.

 

Na Marvel Stadium w Melbourne podczas UFC 243 w walce wieczoru zmierzą się Robert Whittaker i Israel Adesanya. Na szali starcia znajduje się oczywiście pełnoprawny tytuł UFC w wadze średniej. Poza wyżej wymienionymi zawodnikami, w karcie walk zobaczymy m.in. Ala Iaquintę, Taia Tuivasę czy Dana Hookera.

Jak przy każdej numerowanej gali, przygotowaliśmy dla Was typowanie karty głównej, z którym możecie zapoznać się poniżej. Zapraszamy także do podzielenia się swoimi w komentarzach.

Robert Whittaker vs. Israel Adesanya – starcie o pas wagi średniej


Walka w kategorii średniej o mistrzowski pas, dwóch zawodników różnych stylistycznie. Israel Adesanya cieszy się rekordem 17-0 i z pewnością zaprezentuje życiową formę w najbliższa sobotę. Nigeryjczyk jest zawodnikiem bardzo poukładanym, wysoki z dobrymi warunkami fizycznymi, duży zasięg i kreatywność to z pewnością jego atuty w walce z „The Reaperem”. W ostatniej walce z Kelvinem Gastelumem zafundował widzom mistrzowski pojedynek, także z uwagi na to, liczę że również w tym starciu nacieszymy się godnym poziomem sportowym!

Robert Whittaker nie bez powodu jest mistrzem, bardzo wytrwały i waleczny Australijczyk/Nowo Zelandczyk wraca po sporej przerwie by dopisać do swojego rekordu kolejne zwycięstwo. Ostatnie walki toczył z mocnym nazwiskiem jakim jest Yoel Romero, dwukrotnie i dwukrotnie wychodził zwycięsko. Whittaker potrafi zaskakiwać swoich rywali mocnymi zrywami nawet w końcowych rundach pojedynku. Jest raczej stójkowiczem ale i dobrze radzi sobie w zapasach więc myślę, że to właśnie ten element będzie kluczowy w walce z Nigeryjczykiem. Sercem jestem z Adesanya gdyż bardzo podoba mi się jego styl walki, lecz gdy mam postawić na tym etapie sądzę, że wygra Whittaker, przez decyzję, tylko dlatego że będzie miał bardzo dobrze i mądrze ułożony plan na Israela. Kolejny „Hypetrain” zostanie wykolejony.

Typ Oli: Robert Whittaker przez decyzję sędziów

Al Iaquinta vs Dan Hooker

Walka Iaquinty i Hookera to co-main event tej gali. Gdyby było to jakieś Fight Night lub gala na ESPN/ESPN+ to byłbym takim rozwiązaniem wysoce ukontentowany. Jednakże jest to gala numerowana i czuję pewny niedosyt. Iaquinta to były pretendent do pasa mistrzowskiego, ale nie oszukujmy się – dostał go wyłącznie dlatego, bo wcześniej z walki mistrzowskiej wykruszyli się Ferguson oraz Holloway. Khabib zrobił to, co do niego należało i nie ma nad czym się rozwodzić. W kolejnej walce Al wygrał po raz drugi z Kevinem Lee, by następnie przegrać z Kowbojem. Dwie wygrane z Kevinem Lee robią wrażenie, pokonanie Masvidala także robiło by pewne wrażenie gdyby nie fakt, że ta decyzja była wręcz skandaliczna – wystarczy spojrzeć na: http://www.mmadecisions.com/…/Al-Iaquinta-vs-Jorge… aby zrozumieć, że Jorge został okradziony z wygranej. Podobnego zdania byli zgromadzeni na hali kibice, którzy zareagowali bardzo żywiołowo i wygwizdali takie rozstrzygnięcie. Al pokonywał m.in Piotra Hallmana czy Diego Sancheza i trzeba uczciwie przyznać, że dzisiaj takie triumfy nie należą do szczególnie wartościowych.

Hooker stoczył dla UFC dwanaście walk i legitymuje się bilansem 8-4. W przedostatniej walce znokautował go Edson Barboza a na zwycięską ścieżkę powrócił nokautując Jamesa Vicka. Wcześniej między innymi poddał Marca Diakiese’a oraz znokautował Gilberta Burnsa, Jima Millera czy Rossa Pearsona. Są to znane postacie w środowisku MMA, lecz oczywiście ciężko nazwać ich zawodnikami z absolutnego topu dywizji.

Mamy więc do czynienia z walką dwóch bardzo solidnych, niezłych zawodników, lecz w mojej opinii są co najwyżej gate keeperami do czołówki. W tej walce spodziewam się dwóch rozstrzygnięć:

1. Al wypunktuje Hookera na dystansie trzech rund

2. Hooker znokautuje Ala i zanotuje wygraną przed czasem.

Nie zdziwi mnie ani jedno ani drugie rozwiązanie i w zasadzie nie mam całkowicie przekonania jak to może się rozstrzygnąć. Al nigdy nie przegrał przez nokaut, ale kiedyś musi przyjść ten pierwszy raz i być może stanie się to na tej gali. Zaryzykuję i postawię na drugi scenariusz.

Typ Piotra: Dan Hooker przez KO w 2. rundzie

Tai Tuivasa vs. Sergey Spivak

Tai Tuivasa miał mocne wejście w UFC i ściągnął na siebie zainteresowanie wielu osób. Szczególnie zwycięstwem z Andrei’em Arlovskim rok temu na UFC 225. Potem jednak dwukrotnie przegrał: z Juniorem dos Santosem i Blagoyem Ivanovem, co pokazuje że jeszcze brakuje mu sporo do czołówki dywizji ciężkiej. To czego nie można odmówić Tuivasie, to efektowności i dużej siły w rękach – siedem na osiem zwycięskich walk kończył przez KO lub TKO. W stójce jest zatem bardzo niebezpieczny.

Sergey Spivak z kolei lepiej radzi sobie w parterze, a jedną z jego firmowych akcji jest armbar. W UFC na razie zawalczył raz i przegrał – z Waltem Harrisem. Panowie zatem mają podobne rekordy, aczkolwiek Tuivasa lepiej pokazał się do tej pory w tej poważnej „lidze”. Publiczność także będzie za Tai’em i jeżeli walka skupi się na typowej stójce, to „Bam Bam” powinien przechylić szalę na swoją korzyść. Nie zdziwię się jak o wyniku zadecydują sędziowie. Ale uważam, że pojedynek skończy się znacznie przed czasem, maks w drugiej rundzie.

Typ Kamila: Tai Tuivasa przez KO/TKO w 2. rundzie

Luke Jumeau vs. Dhiego Lima

Kartę główną UFC 243 otworzy dość ciekawe starcie w kategorii półśredniej pomiędzy Lukiem Jumeau i Dhiego Limą.

Jumeau walczył tylko raz na ostatnie dwa lata po tym, jak wymagał operacji z powodu kontuzji ręki. Jednak w ostatniej walce zaprezentował się bardzo dobrze i jednomyślną decyzją pokonał Daichi’ego Abe w lutym ubiegłego roku. Po wygranej Nowozelandczyk chce nadrobić stracony czas i efektownie pokonać Limę.

Lima po raz pierwszy pojawił się w UFC w 2014 roku, dochodząc do finału The Ultimate Fightera. Tam jednak został wyeliminowany przez Eddiego Gordona. Potem mogliśmy oglądać go w The Ultimate Fighter Redemption, ale przegrał jeszcze dwie walki. Jednakże, Lima pokazał się nieźle w ostatnich dwóch walkach nokautując Chada Laprise’a i wygrywając z Courtem McGee.

Jeśli Lima pokaże to co w ostatnich walkach, niezwykle ciężko będzie uzyskać kolejną wygraną Jumeau. Luke jest zawodnikiem raczej stójkowym, więc w tej płaszczyźnie będzie chciał toczyć pojedynek i szukać szczęki Brazylijczyka. Lima także nie stroni od stójki, jednak lubi ją mieszać z grapplingiem. To będzie bardzo trudna walka dla Jumeau, nie walczy tylko z rywalem, ale także z presją przedłużenia kontraktu, jednak myślę, że treningi w klubie z Adesanyą czy Hookerem przyniosą oczekiwane efekty i Luke pokona Dhiego przed czasem.

Typ Kuby: Luke Jumeau przez TKO w 2. rundzie

Sprawdź także: Yoel Romero wziął na celownik Israela Adesanyę

Kategorie
TypowanieUFC

Napisz komentarz

*

*

Powiązane