Jon Jones Jan Blachowicz
źródło: si.com

Jon Jones w niewybrednych słowach skomentował zwycięstwo Israela Adesanyi

Przed walką o pas z Gastelumem, Adesanya zapowiedział, że będzie chciał zapolować na kilka legend. Miał na myśli między innymi Jona Jonesa.

Jon Jones nie pozostał mu dłużny i szybko skomentował zapędy Nigeryjczyka. Po wczorajszym zwycięstwie Amerykanin również nie przeszedł cicho obok tego pojedynku i wbił kilka szpileczek Israelowi.

Dobrze powiedziane, mój człowiek dał dobry pojedynek w meczu kickbokserskim z małym, krępym zapaśnikiem. Jest tylko jeden Jon Jones panie i panowie.

Nie chcę go obrażać, szanuję Kelvina. Chłopak prawie pokonał kickboksera nie zadając przy tym prawie żadnego kopnięcia.

Możecie wierzyć w ten hype jeśli chcecie. Ja widziałem wystarczająco dużo co chciałem zobaczyć.

Co dalej będzie z Adesanyą? Prawdopodobnie starcie z Robertem Whittakerem o miano pełnoprawnego mistrza wagi średniej. Być może później nadejdzie czas na walkę z Jonem Jonesem, o ile ten będzie jeszcze w dywizji półciężkiej.

Kategorie
UFC

Napisz komentarz

*

*

Powiązane