Norman Parke
facebook.com/famemmatv

Don Kasjo nie może pogodzić się z przegraną z Normanem Parkem

Po emocjonującym pojedynku między Kasjuszem „Don Kasjo” Życińskim a Normanem Parkem na FAME MMA 10 nie milkną echa i nie ustają kontrowersje.

Don Kasjo nie zgodził się z werdyktem I złożył protest, który federacja odrzuciła. Złożył jednak go po raz drugi, mimo iż regulamin nie przewiduje takiej możliwości…

FAME MMA 10 już za nami, a w cieniu słownych przepychanek i skandalu planowana jest kolejna gala FAME MMA. Edycja 11 odbędzie się najpewniej we wrześniu i padają daty 4, 11, 18 lub 25 września. Podczas gali FAME MMA 10 ogłoszono, że nową personą w oktagonie zostanie Norbert „Smolasty” Smoliński, znany raper. Tyle z potwierdzonych informacji, a wedle plotek do klatki może powrócić Popek w starciu z Kizo. Ta walka miała odbyć się na FAME MMA 9, ale po kontuzji palca Popka trzeba było ją przełożyć. Kibice trzymają kciuki za powrót Sylwestra Wardęgi, liczą też na pojedynek Anny IFBB Andrzejewskiej, która świetnie zaprezentowała się w walce z Karolina Bruszczyńską. Na pewno będzie sporo emocji, a walki wzbudzą jak zawsze ogromne zainteresowanie. Można będzie je obstawiać u wielu legalnych bukmacherów w Polsce.

A co takiego stało się na FAME MMA 10, że wciąż rozpala emocje kibiców? Walka wieczoru w formule bokserskiej na FAME MMA 10 była bardzo wyrównana, choć według wielu lepsze wrażenie sprawiał właśnie Don Kasjo. Żadnemu z zawodników nie udało się jednak skończyć pojedynku przedwcześnie i tym samym o tym, kto zgarnie kilogramową sztabkę złota wartą 100 tys. złotych i Pas Króla zdecydować mieli sędziowie. Ci był jednogłośni i przyznali wygraną Irlandczykowi. To wtedy właśnie rozpętała się afera – na oktagon wkroczył Michał „Boxdel” Baron, jeden z udziałowców FAME MMA stwierdził, że nie zgadza się z werdyktem. Don Kasjo także był oburzony i zapowiedział złożenie protestu. Zaraz po walce Don Kasjo był pewny wygranej:

 „Uważam, że wygrałem. Zdeklasowałem go. Sędzia i tak pobłażliwie go traktował, jest tutaj nowy u nas, więc mogliśmy dać mu fory. Od pierwszej rundy atakował głową, a sędzia odjął mu dwa punkty. W każdej rundzie został zdeklasowany, może w jednej rundzie zremisował i miał dwa punkty odjęte. Co dalej? Poczekam na werdykt i zobaczę. Lepiej ze sceny schodzić jako niepokonany, a taki się czuję. Ja nie muszę walczyć.”

Protest oficjalnie został złożony, a w nim Życiński kwestionował m.in. pracę sędziego klatkowego oraz zwracał uwagę na częste ataki głową przez Parke’a, który w czasie walki został za to ukarany odjęciem jednego punktu. To jednak na niewiele się zdało, bo protest odrzucono, argumentując, że:

„Z decyzją sędziów punktowych można się nie zgadzać. Decyzję sędziów punktowych można zakwestionować (od tego jest protest), ale nikt z wyjątkiem sędziego głównego, nie ma prawa powołać nowej komisji sędziowskiej, która mogłaby zmienić werdykt. (…) Jako organizacja, nie możemy mieć w rękach władzy, która dawałaby nam możliwość rozpatrywania protestów, zależnie od naszego punktu widzenia. Musimy ufać, że sędziowie zrobili wszystko, by jak najlepiej ocenić pojedynek i wydali sprawiedliwy werdykt. Sędzia główny uznał, że podczas walki Kasjusza Życińskiego z Normanem Parkem, praca sędziów punktowych i sędziego w oktagonie, nie budzi zastrzeżeń. Nie ma więc przesłanek do powołania nowej komisji sędziowskiej. Tym samym, protest Kasjusza Życińskiego został odrzucony, a werdykt wydany podczas main-eventu gali FAME 10 pozostaje bez zmian. Jest to decyzja ostateczna i wszyscy powinniśmy ją uszanować.”

Don Kasjo skomentował na kanale na YouTube, że protest został odrzucony przez sędziego Piotra Jarosza, bo „kolesiostwo zrobił sobie z KSW”. Złożył także kolejne odwołanie… Jarosz, sędzia główny organizacji, jest zszokowanym tym postępowaniem zawodnika i przypomina, że protest składa się tylko raz, jak jest ujęte w regulaminie. Przy okazji Jarosz odniósł się też do zarzutów Don Kasjo o kolesiostwie:

„Te zarzuty o moich związkach z KSW są kuriozalne. Przypomnę tylko galę Fame MMA 3, po której zmieniono werdykt na korzyść Don Kasjo. Wtedy to ja osobiście prowadziłem postępowanie odwoławcze, które zakończyło się pomyślnie dla Życińskiego. Uznałem, że doszło do błędów proceduralnych i regulaminowych. To była jedyna walka w mojej karierze sędziowskiej, po której doszło do zmiany werdyktu.”

Kategorie
Uncategorized

Leave a Reply

Powiązane

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.