Łysoniewski

Łysoniewski: Mam niedosyt po walce z Kołeckim

Łukasz Łysoniewski wywodzi się z boksu i muay thai. W 2017 roku miał na deskach słynnego sztangistę, mistrza i wicemistrza olimpijskiego Szymona Kołeckiego. Wtedy nie udało mu się zwyciężyć, ale przekonuje, że sprawi niespodziankę w Amfiteatrze w Międzyzdrojach, gdzie od ponad 10 lat gale organizuje Tomasz Babiloński.

Łysoniewski wciąż nie może się pogodzić ze zmarnowana szansą na zwycięstwo w walce z Szymonem Kołeckim.

Na Gali „Babilon MMA 9” 16 sierpnia Łukasz Łysoniewski stoczy pojedynek z byłym reprezentantem Polski w pchnięciu kulą Wojciechem Januszem. Faworytem pojedynku na gali w Międzyzdrojach jest szczecinianin, ale Łysoniewski zapowiada:

Będzie zaskoczenie, bowiem specjalizujący się w ju-jitsu Wojtek nie spodziewa się moich umiejętności w stójce. Po walce w Kopalni Soli w Wieliczce z Szymonem Kołeckim, mam niedosyt. Gdybym wówczas wygrał, moja kariera mogłaby wyglądać zupełnie inaczej. Poza tym wielokrotnie walczyłem z zawodnikami przewyższającymi mnie warunkami fizycznymi, a teraz w końcu będę miał przeciwnika o podobnych „gabarytach”. Wraz z Pawłem Pawlakiem dokładnie przestudiowaliśmy walki Wojtka Janusza, który ma czarny pas w brazylijskim ju-jitsu. Mam w arsenale parę akcji, w których wybraniam się przed obaleniami i pokazuję swoją przewagę w stójce. Będzie zaskoczenie

– przyznał Łukasz Łysoniewski.

Dla Łukasza to będzie już 4 występ na galach Tomasza Babilońskiego.

To bardzo dobra organizacja pod względem sportowym i finansowym, nie można na nic narzekać. Tylko ostro trenować i walczyć na galach federacji „Babilon MMA”. Wygrałem z Ruslanem Chapko, to i jestem w stanie pokonać też Wojciecha Janusza. Potrzebne jest mi to zwycięstwo

– kończy.

Przeczytaj także: UFC: Edgar nie dał rady Holloway’owi na pełnym dystansie

Kategorie
Babilon

Napisz komentarz

*

*

Powiązane