Krzysztof Jotko UFC 244
Zdjęcie: bloodyelbow.com

UFC 240: Spokój i opanowanie Jotko! Polak z kolejną wygraną

Krzysztof Jotko wygrał niejednogłośną decyzją sędziów.

Krzysztof Jotko pokonał Marca-Andre Barriault na gali UFC 240 w Edmonton. To dla Polaka druga wygrana z rzędu.

Zaczęli dość spokojnie, od kontroli dystansu. Jotko spróbował wyprowadzić low kick, po czym poszedł w klincz i przepchnął rywala do siatki. Tam dość długo trwała walka o pozycję. W końcu po około dwóch minutach walka wróciła do stójki, gdzie kontrolę próbował przejąć Barriault. Jotko jednak nie dał się sprowokować. Pojedynek wrócił ponownie pod siatkę, gdzie mocny łokieć wyprowadził Kanadyjczyk. Jotko chciał w odpowiedzi sprowadzić przeciwnika do parteru, lecz ten zablokował akcję. Pierwsza runda dość wyrównana, z lekkim wskazaniem na Jotko.

Drugą odsłonę Barriault zaczął od prawego. Jotko chciał odpowiedzieć ciosami, ale znowu dość szybko został odepchnięty do siatki. Obydwaj skupili się na rywalizację o pozycję w klinczu, co niezbyt podobało się publiczności. Po wyjściu z klinczu Barriault wyprowadził ponownie mocny prawy. Co ważniejsze – Jotko był aktywniejszy w zwarciach, wyprowadzał więcej ciosów od przeciwnika. Jotko nie trafił z obrotówką, a Barriault w odpowiedzi przeszedł w takedown. Zrobił to jednak niemal równo z gongiem, więc Kanadyjczyk nie mógł kontynuować ofensywy. Druga runda dość podobna do pierwszej.

Trzecią rundę to Jotko chciał zacząć od szybkiego sprowadzenia oponenta do parteru. Ten jednak zablokował akcję i walka wróciła do klinczu pod siatką. Barriault zaskoczył Polaka mocnym podbródkowym pod siatką. Kanadyjczyk wyraźnie szukał częściej wymiany w stójce. Jeden z ciosów spowodował rozcięcie na twarzy Jotko. Pod koniec już  obydwaj poruszali się dużo wolniej, widać było po nich zmęczenie. Jotko jeszcze zdołał powalić Barriault w ostatnich sekundach pojedynku.

Przeczytaj także: Ben Askren szybko wróci do octagonu?

Kategorie
UFC

Dodaj komentarz

Powiązane