typowanie-ufc-245

Typowanie redakcyjne – UFC 245

Ostatnia numerowana gala UFC (przed ostatnia ogólnie) w 2019 roku przed nami.

W Las Vegas na evencie numer 245 zobaczymy aż 3 walki mistrzowskie. Do pierwszej walki wyjdzie Amanda Nunes, która ponownie będzie chciała pokazać swoją wyższość nad Germaine De Randamie. W kolejnej Max Holloway po raz 4 podejdzie do obrony pasa, tym razem z nieprzewidywalnym Alexandrem Volkanovskim. Wreszcie, danie główne – Kamaru Usman zmierzy się z krnąbrnym Colbym Covingtonem.

Jak przy każdej numerowanej gali UFC, zapraszamy Was na typowanie redakcyjne.

Kamaru Usman vs Colby Covington

WRESZCIE, chciałoby się rzec!Walka wieczoru gali UFC 245, to chyba jedno z najbardziej wyczekiwanych starć w historii wagi półśredniej.

Colby Covington zwyciężając nad RDA w czerwcu 2018 roku, został tymczasowym mistrzem dywizji do 170 funtów, czym tylko teoretycznie zapewnił sobie pojedynek o prawowity pas (negocjacje na temat walki z Woodleyem zakończyły się fiaskiem). W sierpniu bieżącego roku „Chaos” powrócił do oktagonu po ponad 14 miesiącach absencji i fenomenalnie rozprawił się, z jednym z najniebezpieczniejszych zawodników tej kategorii wagowej, Robbiem Lawlerem, na dystansie pięciu rund.

Kamaru Usman od momentu debiutu w TUF-ie, z walki na walkę, pokazywał się z coraz lepszej strony, co spowodowało, że w marcu tego roku, dostał szansę walki o pas z Tyronem Woodleyem. Po wręcz kapitalnym występie, Nigeryjczyk pokonał „T-Wooda” przez jednogłośną decyzję sędziów, tym samym zostając mistrzem dywizji półśredniej.

O potencjalnym pojedynku obu panów mówiło się już bardzo długo. Jak wiadomo, obaj zawodnicy szczerze się nienawidzą, co tylko dodaje pikanterii. Kamaru Usman udowodnił, że przez swoją konsekwencję zapaśniczą, jest w stanie wygrać z każdym. Z drugiej strony mamy bardzo dynamiczny styl walki Covingtona i właśnie to dynamika, moim zdaniem zaważy o wyniku tej walki. Szykujcie się na wojnę, bo w tej walce nikt się nie podda.

Typ: Colby Covington przez decyzję sędziów

 

Max Holloway vs. Alexander Volkanovski

Starcie o złoto kategorii piórkowej. Dla Hawajczyka będzie to czwarta obrona tytułu, a dla Australijczyka największa życiowa szansa. Jak sam Max dobrze wie obrona tytułu jest zawsze trudniejsza niż walka z perspektywy pretendenta. Holloway wielokrotnie się sprawdzał w takich wyzwaniach i jest to dla niego kolejna „taka” walka.Jednak motywacja będzie po stronie rywala, gdyż głód złota u Alexa jest ogromny.

Nie zdziwię się, że Holloway jak zwykle będzie kontolował walkę swoimi uderzeniami. Jego ruchy i manipulacja zasięgiem są mistrzowskie, ale co ciekawe, Volkanovski ma przewagę zasięgu o ponad 6 cm, mimo, że jest niższy o ponad 12. Nie oznacza to oczywiście,że Alexander wygra wymiany w stójce, ale może mu się udać, jeśli Holloway straci choćby na moment skupienie. Australijczyk ma bowiem moc, aby posłać mistrza na deski. Volkanovski będzie jednym z najsilniejszych wojowników, z którymi mierzył się Holloway, i jest przy tym tak dobrze opanowany, do takiego stopnia, że może być największym dotychczasowym zagrożeniem dla Hawajczyka.

To będzie bardzo trudna walka dla Hollowaya, ale jeśli uda mu się uniknąć obaleń czy głupich wymian, będzie w stanie karać Volkanovskiego przez pięć rund.

Typ: Max Holloway przez decyzję sędziów

 

Amanda Nunes vs. Germaine De Randamie

Walka o mistrzowski pas w którego posiadaniu jest Brazylijska wojowniczka – Amanda Nunes(18-4), co więcej to starcie dla Holenderki Germaine De Randamie(9-3) to rewanż sprzed laty. Obie panie spotkały się w octagonie UFC w 2013 roku, jednak to Nunes zakończyła pojedynek przez TKO już w pierwszej rundzie. Jak wiele mogło zmienić się na przestrzeni lat kariery sportowej obu zawodniczek? A no całkiem sporo, Amanda Nunes jest w posiadaniu dwóch mistrzowskich pasów różnych kategorii wagowych (Kogucia, Piórkowa) nie pokonana od 9 walk! Osobiście nie jestem fanką mistrzyni, ale muszę przyznać, że obecnie na świecie nie ma lepszej zawodniczki. Dla mnie ponowne zestawienie z De Randamie może okazać się bardzo ciekawe i widowiskowe.

Tak jak szybko Nunes radzi sobie ze swoimi rywalkami, tak tu nie byłabym pewna zakończenie przed czasem( a przynajmniej na to liczę ;)) Holenderka jest na fali 5 zwycięstw, była w posiadaniu pasa kategorii piórkowej (pas został zwakowany gdy De Randamie odmówiła walki z Cyborg.), jest strikerką która nie boi się ostrej wymiany, dlatego tez liczę na ciekawą a przede wszystkim dobrze ułożoną walkę w stójce. Typuje, że walkę mimo wszystko wygra Amanda Nunes, ale na pełnym dystansie jednogłośną decyzją sędziów.

Typ: Amanda Nunes przez decyzję sędziów

 

Jose Aldo vs Marlon Moraes

Jose Aldo po ostatnich w kategorii piórkowej, gdzie przeplatał zwycięstwa i porażki schodzi do dywizji koguciej. Przywita go tam Marlon Moraes, były pretendent do mistrzowskiego pasa. Moraes zmierzył się o pas z Henrym Cejudo i choć był wyrażnym faworytem, to został znokautowany w trzeciej rundzie starcia. Jose powraca z kolei po porażce z Aleksandrem Volkanovskim. Panowie są w podobnym wieku, zaczynali karierę w mniej więcej podobnym okresie, jednak bez wątpienia to Aldo jest bardziej utytułowany. Mistrzowstwo UFC i ilość obron pasa z pewnością zasługują na uznanie, choć wielu osobom porażka w trzynaście sekund z Conorem McGregorem nieco te osiągnięcia przysłoniła.

Jednakże trzeba pamiętać, że Jose Aldo schodzi do niższej kategorii wagowej. Cięcie wagi zawsze zostawia jakiś ślad i może spowodować gorszą dyspozycję. Przekonał się o tym boleśnie TJ Dillashaw, któremu nie pomogła nawet nielegalna suplementacja i został błyskawicznie znokautowany przez wspomnianego już Henry’ego Cejudo. Aldo na zdjęciach wyglądał dość niewyraźnie, co z jednej strony wzbudziło zaniepokojenie fanów jak i też stało sie tematyką żartów. Oczywiście nie zamierzam sugerować się zdjęciami, jednakże na pewno drastyczne ścinanie wagi nie jest dla organizmu obojętne. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób zostało to przeprowadzone.

Walka ta jest niezwykle ciężka do wytypowania. Nie ukrywam, że w tej walce kibicuję Aldo, bo jestem jego wielkim fanem. Niemniej mam spore obawy związane własnie z przejściem do niższej dywizji. Serce podpowiada, że to Aldo wygra, jednak rozum studzi te zapędy. Pokieruję się głosem rozsądku. Moraes wypunktuje Aldo na pełnym dystansie.

Typ: Marlon Moraes przez decyzję sędziów

 

Petr Yan vs Uriah Faber

To bez wątpienia bardzo interesujące starcie. Bez wątpienia można nazwać walki młodości z doświadczeniem. W chwili, gdy Faber odnosił swoje największe sukcesy to Petra jeszcze w branży nie było. Faber wielokrotnie stawał przed szansą walki o pas UFC, jednakże nigdy nie udało mu się zdobyć tego najcenniejszego trofeum. Po powrocie z emerytury błyskawicznie odprawił Ricky’ego Simona przez nokaut. Było to tym bardziej spektakularne, że zdecydowanym faworytem tego pojedynku był właśnie Simon. Teraz sprawy przedstawiają się bardzo podobnie. Wyraźnym faworytem jest Petr Yan, który w UFC odniósł pięć zwycięstw, w tym ostatnio nad Jimmim Riverą.

Fabera, szczególnie w parterze, lekceważyć nie wolno. Odprawił przecież z kwitkiem Dominicka Cruza, który już wówczas uważany był za objawienie niższych kategorii wagowych. Oczywiście to miało miejsce ponad dwanaście lat temu, jednak i późniejsze walki pokazywały, że Urijah zdecydowanie dobrze czuje się w parterze. Czy to wystarczy na Petra Yana? Moim zdaniem nie. Walka będzie toczyła się dokładnie tak, jak będzie tego chciał Yan. Wątpię, czy będzie chciał trafiać do parteru – lecz nawet, jeśli tam trafi, to na dole czuje się na tyle dobrze, by nie dać zrobić sobie krzywdy. Do dziś pamiętam jego dwie walki z Magomedovem na galach ACB i już wtedy pomyślałem, że ten facet mógłby namieszać w UFC.


Typ: Petr Yan przez decyzję sędziów.
Kategorie
NEWSTypowanie

Napisz komentarz

*

*

Powiązane