Mateusz Gamrot
Zdjęcie: KSW

„Mało ma luk i błędów w swojej grze” – Mateusz Gamrot o Shamilu Musaevie

Generalnie to takie starcie, które mnie mobilizuje do ciężkich treningów i do dobrego podejścia do tej walki - mówił Mateusz Gamrot w programie "Koloseum" o swoim najbliższym przeciwniku Shamilu Musaevie.

„Gamer” na KSW 53 rozprawił się z Normanem Parke w starciu zamykającym ich trylogię. 29 sierpnia czeka go kolejny pojedynek, prawdopodobnie ostatni w organizacji Martina Lewandowskiego i Macieja Kawulskiego.

Ta walka z Parke nie była zbyt satysfakcjonująca dla mnie, nie spełniła moich oczekiwań, takich których się spodziewałem, że będą mi towarzyszyć po walce. Więc jak padła propozycja, był termin siedmiu tygodni między jednym a drugim pojedynkiem, stwierdziłem że to idealnie, żeby się przygotować, żeby odpocząć, więc podjąłem rękawicę – stwierdził Gamrot.

Polski zawodnik ma na koncie szesnaście wygranych i nie odniósł do tej pory porażki z zawodowym MMA. Jednak jego oponent na KSW 54 – Shamil Musaev także nie ma porażki w rekordzie. Do tej pory zwyciężył w czternastu pojedynkach.

Są podzielone głosy, biorę część z tego, gdy ludzie mówią, że to będzie moje największe wyzwanie w dotychczasowej karierze. Ale biorę znacznie większą część z tych drugich wypowiedzi ludzi, którzy mówią, że Musaev nigdy nie walczył z żadnym rywalem na takim poziomie, na jakim ja jestem i że on i wszyscy kibice dookoła mogą się zdziwić. Bliżej mi do właśnie tego stwierdzenia, aczkolwiek ja się przygotowuję na najlepszą wersję Shamila, na ciężką walkę. Przygotowuję się na 25 minut ciężkiej wymiany zapaśniczej, bo w sumie tego się spodziewam. Jest dobrym stójkowiczem, dobrze kopie, dobrze bije backfisty, aczkolwiek to na tym się kończy jego finezja w stójce. W tych wszystkich walkach w sumie po tych akcjach szukał parteru i dążył do zapasów, do walki na ziemi. Więc takiej walki się po nim spodziewam i na to się nastawiam – ocenił „Gamer”.

29-latek zdradził także co planuje w najbliższych tygodniach.

Jestem takim zawodnikiem, który jeżeli nie skończył jednej historii to nie rozpoczyna innej. Żeby nie być jak chorągiewka, żeby nie latać w każdą stronę. Chcę skończyć jedną historię i dopiero wtedy będę rozpoczynać kolejną przygodę, może teraz gdzieś indziej. Doszedłem do wniosku, że po tej walce, kiedy będę wolnym zawodnikiem, chcę wysłuchać wszystkich ofert z całego świata, z których wybiorę tę najbardziej dogodną dla siebie – mówił.

Przeczytaj też: Gamrot vs. Musaev na KSW 54!
Źródło: Koloseum
Kategorie
KSWNEWS

Leave a Reply

Powiązane