Adesanya Costa
Zdjęcie: UFC

UFC 253: Adesanya vs Costa – Redakcyjne typowanie

Przed nami gala UFC 253. Najważniejszą walką będzie pojedynek Israela Adesanyi z Paulo Costą. Jednak oczy polskich fanów będą zwrócone na starcie Jana Błachowicza z Dominickiem Reyesem.

Nic dziwnego, bo zwycięzca co-main eventu zostanie nowym mistrzem wagi półciężkiej. Przedstawiamy Wam redakcyjne typy karty głównej gali UFC 253.

Walka wieczoru:

185 lb: Israel Adesanya vs. Paulo Costa  – walka o pas mistrzowski

Aleksandra Piętka: Zestawienie tych dwóch rożnych stylistycznie zawodników jest na tyle ciekawe i przykuwające uwagę, ponieważ obaj mają 0 porażek w swoim rekordzie zawodowym. Israel Adesanya jest wyjątkowym zawodnikiem. Jego styl walki wygląda na poukładany, dobrze czyta przeciwnika. Zadaje nieprzewidywalne ciosy oraz świetnie radzi sobie na pełnym dystansie mistrzowskich rund. Z 19 zwycięstw 14 razy kończył walkę przez nokaut. Jest bardzo pewny siebie i po raz kolejny chcę udowodnić, że jest wstanie zatrzymać groźnego oponenta jakim jest Paulo Costa.

Brazylijczyk cieszy się rekordem 13-0. Aż 12 razy kończył walkę przed czasem (w tym 11 razy nokautował rywali) jego zaletą jest zdecydowanie celność i siła nie tylko ciosu, jego postura i styl walki przypomina typowo fizyczne wymęczanie rywala. Uważam, że w tej walce Costa starał się być stroną dominującą, będzie napierał na Nigeryjczyka w celu wymęczenia go przy siatce. Sądzę, że obierając taką taktykę poczeka aż Adesanya popełni błąd i będzie próbował go znokautować. Jednak na tym poziomie MMA nie można dać się zaskoczyć, przewiduję walkę w stójce dobrze rozplanowaną przez obecnego mistrza. Każda runda będzie na wagę złota bo Costa nie jest łatwym rywalem,

Typ: wygrana Israela Adesanya przez decyzję


Karta główna:

205 lb: Jan Błachowicz  vs. Dominick Reyes – walka o pas mistrzowski

Krzysztof Książek: Najważniejsza walka w historii polskiego MMA. Starcie o pas wagi półciężkiej między Jankiem Błachowiczem a Dominickiem Reyesem. Niesłychanie ciężko mi tu oddzielić serce od rozumu, ale spróbuję być najbardziej obiektywny jak się da.

Jan w dwóch ostatnich walkach pokazał dwa zupełnie różne oblicza. Z Souzą nie było fajerwerków, dla postronnego widza mógł być to pojedynek zwyczajnie nudny, Polak pokazał w nim jednak ważne cechy, które mogą okazać się kluczowe w najbliższy weekend. Te cechy to przede wszystkim wydolność, której potwornie brakowało mu na początku przygody w UFC. Przewalczył pełne 5 rund z Brazylijczykiem, często będąc dociskanym do siatki, a mimo to nie było po nim widać oznak dużego zmęczenia. Drugą cechą jest cierpliwość, Janek długo nie mógł złapać dystansu i w początkowej fazie pojedynku mocno pruł powietrze, wyczekał jednak ile trzeba i choć nie były to szturmujące ataki, kroczek po kroczku utorował sobie drogę do zwycięskiego dla siebie werdyktu.

Z Rockholdem czy w rewanżu z Andersonem pokazał to, co wszyscy mamy nadzieję zobaczyć także w najbliższym pojedynku, czyli legendarną polską siłę. Corey’a zgasił bardzo szybko, nie ma tu nazbyt wiele do analizy, ciekawsze jest starcie z byłym mistrzem kategorii średniej. Błachowicz zaprezentował doskonałe wychodzenie z klinczu oraz perfekcyjny timing krótkiego, ale za to jak silnego uderzenia.

Załatwienie sprawy szybko może okazać się kluczowe, nie tylko ze względu na nerwy kibiców, ale również z obawy przed finezyjnością stójki Reyesa.

Amerykanin będzie szybszy od Polaka, to chyba nie podlega dyskusji. Ma także niesłychanie szeroką gamę niebezpiecznych kopnięć, którymi zaskakiwał niejednokrotnie Jona Jonesa. Na tym polu Jan musi być niezwykle ostrożny. Reyes ma także czym uderzyć boksersko, o czym boleśnie i ekspresowo przekonali się choćby Weidman czy Christensen. Z drugiej zaś strony Amerykanin w mistrzowskich rundach z „Bonesem” wyraźnie już gasł, co zresztą przeważyło kwestię, że nie został wówczas mistrzem. Obawiam się jednak czy w dalszej fazie walki Janek nie dałby się łatwiej zaskoczyć jakimś wysokim kopnięciem, czy mocnym ciosem jak w walce z Santosem.

Scenariuszy na tę walkę jest wiele, sam Błachowicz w jednym z wywiadów mówił, że brak planu to jeden z potencjalnych planów. Zamiast realizacji strategii adaptacja do sytuacji w oktagonie i płynięcie z falą. „Be like water, my friend” mawiał Bruce Lee, może to właśnie klucz? Bo przecież nie sposób wykluczyć także scenariusza, w którym Janek swojego rywala będzie chciał sprowadzać, choć to też ryzykowne, bo i z pleców Reyes bezbronny nie będzie. Myślę więc, że najpewniej dostaniemy wytrawny stójkowy pojedynek, w którym Polak zachowując ostrożność i respekt wobec dużych umiejętności rywala przeważy na swoją korzyść. Panowie zapewne trochę ze sobą w klatce potańczą i w rundzie trzeciej lub czwartej jeden z ciosów Janka trafi na tyle mocno, że chwilę później Dana White zapnie pas na jego biodrach.

Typ: Jan Błachowicz przez KO/TKO w 3. rundzie


125 lb: Kai Kara-France vs. Brandon Royval

Kamil Gieroba: Konfrontacja dwóch kompletnie odmiennych od siebie zawodników. Kara-France pokazywał już w przeszłości, że ma świetną stójkę. Natomiast Royval to znakomity grappler. Większość zwycięstw odnosił przez poddania. Jednak warto podkreślić, iż Kai ma na ostatnie dziesięć walk… aż dziewięć wygranych. Więc oprócz wpadki z Brandonem Moreno pokazał, że jest zawodnikiem z wysokimi umiejętnościami. Brandon jest i krócej w MMA i ma mniej walk stoczonych, co moim zdaniem może mieć tutaj odzwierciedlenie na przebiegu starcia. Co więcej – to dopiero drugi pojedynek Royvala w UFC. Do tej pory rzadko miał do czynienia z bardziej doświadczonymi fighterami. Zatem Kara-France przy odpowiednim przygotowaniu i dobrej taktyce nie powinien mieć tutaj problemów.

Typ: Kai Kara-France przez jednogłośną decyzję sędziów


135 lb: Sijara Eubanks vs. Ketlen Vieira

Dawid Górecki: Jedyna walka kobiet na gali UFC 253. Obie zawodniczki mają podobny staż w największej organizacji MMA. Vieira na pięć stoczonych pojedynków wygrała cztery. Eubanks w klatce UFC mogliśmy oglądać sześciokrotnie, z czego cztery razy to jej ręka wędrowała do góry. Brazylijka w swojej karierze przegrała tylko raz. Na gali UFC 245 została znokautowana w pierwszej rundzie przez Irene Aldane. Ketlen przed dołączeniem do UFC swoje walki kończyła przed czasem. Wszystko zmieniło się po tym jak trafiła pod skrzydła amerykańskiego giganta. Cztery z pięciu jej ostatnich zwycięstw kończyło się werdyktem sędziowskim. To zapowiada trzy rundową batalię pomiędzy Sijarą a Kelten.

Tym bardziej, że Amerykanka na dziesięć stoczonych walk w zawodowej karierze aż osiem razy doprowadzała do decyzji sędziowskiej. Dodatkowo walczy w kratkę i cały czas przeplata zwycięstwa z porażkami. Zakładam, że powracająca po nokaucie Vieira nie będzie chciała szarżować i na pełnym dystansie spróbuje wypunktować Eubanks. Bukmacherzy są zgodni i stawiają na zwycięstwo Brazylijki. Ja również typuję zwycięstwo “Fenomeno”.

Typ: Ketlen Vieira przez decyzję sędziów


145 lb: Hakeem Dawodu  vs. Zubaira Tukhugov

Kamil Gieroba: Dawodu po drobnym falstarcie (porażka z Dannym Henrym w debiucie dla UFC) złapał falę wznoszącą i ma aktualnie cztery zwycięstwa z rzędu. Z każdą walką widać, że nabiera więcej doświadczenia. Kanadyjczyk świetnie sobie radził przed przejściem do organizacji Dany White’a. Jednak poza znakomitą wygraną z Yoshinorim Horiem (przez kopnięcie w głowę), to brakuje mu konkretnych akcentów w UFC. Patrz – efektownych wygranych. Widać było, że brakuje mu do tego najwyższego poziomu. Choć nie można mu odmawiać znakomitego muay thai i kondycji na wysokim poziomie.

Z drugiej strony mamy bardziej doświadczonego fightera, choć ma podobny rekord w organizacji Dany White’a. Wydaje mi się, że obydwaj będą uważać na błędy i spokojnie podejdą do pojedynku. Jeżeli Hakeem śledził losy oponenta, to wie iż ten dysponuje dużą siłą w rękach.

Najdziwniejszym scenariuszem będzie jeżeli ta walka skończy się przez poddanie. Dawodu do tej pory nikogo nie poddał. Tukhugov na 25 starć… jedno zakończył przez submission. Nie są zatem wirtuozami parteru. Myślę, że albo pojedynek będzie miał pełen dystans, albo padnie jakiś zaskakujący cios w drugiej lub w trzeciej rundzie.

Typ: Hakeem Dawodu przez TKO w trzeciej rundzie

Kategorie
FelietonNEWSTypowanieUFC

Leave a Reply

Powiązane