Zdjęcie: Jeff Bottari/Zuffa LLC via Getty Images

„PFL złożył propozycję, która bardzo mnie interesuje” – Fabricio Werdum zamierza wystartować w turnieju o milion dolarów!

Były mistrz UFC chce powalczyć jeszcze dwa lata oraz wziąć udział w turnieju PFL.

Fabricio Werdum w lipcu podczas jednej z gal UFC na Fight Island pokonał faworyzowanego Alexandra Gustaffsona. Walka ta była ostatnią na kontrakcie z amerykańskim gigantem Werduma. Brazylijczyk nie zdecydował się na przedłużanie jej, co chciały wykorzystać inne większe organizacje. Jako pierwszy zgłosił się Bellator, który chciał doprowadzić do rewanżu z Fedorem Emelianenko, ale obie strony nie doszył do porozumienia i jak mówi sam Werdum otwarła się furtka do nowego pomysłu.

Nie podpisałem umowy z Bellatorem, ponieważ chcieli, żebym stoczył rewanż z Fedorem Emelianenko w mojej pierwszej walce. Bardzo szanuję Fedora. Nie mogę powiedzieć, że odrzucił walkę, ale te negocjacje z Fedorem poszły na marne z ich powodu. Słyszałem również, że mój manager Ali Abdelaziz rozmawiał z PFL i mógłbym dołączyć do ich turnieju. Nie wiem, czy w Brazylii ludzie znają to tak dobrze, ale to jest jak turniej. Wchodzisz, walczysz cztery razy i jeśli wygrasz te cztery walki, wygrywasz milion dolarów. To mnie bardzo zainteresowało.

Mimo, iż Brazylijczyk ma już 43 lata, wciąż chcę kontynuować swoje starty w mma jeszcze przez dwa lata, bowiem jak twierdzi, nie jest rozbity.

Jakiś czas temu widziałem siebie walczącego jeszcze tylko dwa razy, ze względu na wszystko, co się wydarzyło w mojej karierze. Walczę od 23 lat. Miałem kilka wzlotów i upadków. Zawsze mówię, że życie się oscyluje. Nie tylko w walce, ale w każdym zawodzie tak jest. Podobała mi się ta myśl, ale po mojej wielkiej wygranej z Gustafssonem w Abu Dhabi byłem tak ucieszony z tak wielu powodów. To było wyjątkowe. To była ostatnia walka na moim kontrakcie z UFC, więc musiałem wyjść na górę, wyjść przez przednie drzwi. I naprawdę to zrobiłem. On był 33-latkiem, a ja 43-latkiem. Myślę, że plan UFC był taki: „Przenieśmy Gustafssona do wagi ciężkiej. Werdum odchodzi, to będzie dobre dla całej imprezy, prawda? Myślę, że to normalne, to jest biznes. Ale ja chciałem zmienić plany, wyjechać ze zwycięstwem, dobrym zwycięstwem. Teraz naprawdę myślę o walczeniu jeszcze przez dwa lata. Myślę, że dam radę walczyć jeszcze dwa lata, bo nie jestem rozbity. Kilka razy złamałem palce u rąk i nóg. Ale to nic poważnego, żadnych większych kości. W mojej karierze nie miałem zbyt wielu kontuzji. Z powodu jiu-jitsu, z powodu sposobu, w jaki nauczyłem się obrony osobistej, byłem w stanie bronić się lepiej niż inni. Oczywiście, byłem już wcześniej nokautowany, ale to była mała szkoda, biorąc pod uwagę, że robię to od 23 lat. Więc mam jeszcze więcej do pokazania. Myślę, że dwa lata to wystarczająco dużo czasu.

 

Źródło: bloodyelbow.com

Przeczytaj też: „Obaj mi pasują” – Błachowicz o potencjalnych walkach z Adesanyą i Teixeirą

Kategorie
BellatorNEWSPFLUFC

Leave a Reply





Powiązane

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.