Marcin Wrzosek
fot. youtube.com/To Jest Boks

Marcin Wrzosek: Najman? Chciałbym go upokorzyć

Najman nie szczędził ostatnio słów na temat zawodnika KSW. Wyraźnie nie spodobała mu się wypowiedź Wrzoska w jednym z wywiadów. 

Dla przypomnienia – Marcin Wrzosek powiedział, że Najman walczy jak „pizda”. Dodał jednak po chwili, że personalnie nic do niego nie ma, bo go osobiście nie zna.

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. W odpowiedzi Najman stwierdził między innymi, że Wrzosek specjalnie ucieka od większych zawodników, zmieniając dywizję wagową.

Marcin został poproszony o skomentowanie sprawy w wywiadzie dla youtube’owego kanału „To Jest Boks”.

Długo się w ogóle zastanawiałem, czy odnosić się do tej sprawy. Ale Marcin Najman użył wielu wulgaryzmów, moich przeciwników nazwał dziećmi, czy pedałami, a byli zawodnikami klasy światowej. Nie mogłem tak tego pozostawić bez odpowiedzi. Zadał pytanie: kim ja jestem? Każdy obserwujący sporty walki wie, że jestem byłym mistrzem KSW i mam ponad 20 zawodowych walk. Chyba nie muszę się przedstawiać fanom MMA. – powiedział Marcin Wrzosek.

Marcin nazwał mnie pedałem, choć nim nie jestem. Nie wiem, czy chodziło mu, by wyzwać mnie do walki. Wiem, że przywykł od dostawania od gości o podobnym rozmiar. Może czas, by „dziecko” lżejsze o około 35 kilogramów mu wpierdoliło. Gwarantuję, że do drugiej rundy odklepałby tak jak zwykle to robił. Gdybym go upokorzył na ziemi, to może Najman poczułby się jak pedał. Widziałem jego umiejętności w parterze, są zerowe. Jestem też o wiele sprawniejszy od niego.

Były mistrz wagi piórkowej KSW nie wykluczył możliwości skonfrontowania się z Najmanem.

Jeżeli już miałbym z nim walczyć to w K-1 lub MMA. (…) Ale tylko za odpowiednią kwotę podejmę rękawicę. Jest teraz duża moda na freak fighty. Czegoś takiego jeszcze nie było, zawodnik MMA kontra pseudozawodnik. Bo nie nazwałbym go nawet pięściarzem. – stwierdził „The Polish Zombie”.

 

Kategorie
Polska

Napisz komentarz

*

*

Powiązane