Marlon Moraes
Zdjęcie: cbssports.com

Marlon Moraes: Walka wymknęła mi się spod kontroli

"Magic" ocenił przebieg jego walki z UFC 238.

Marlon Moraes w miniony weekend musiał uznać wyższość Henry’ego Cejudo. Brazylijczyk przegrał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie, w walce wieczoru gali UFC 238. Tym samym stracił szansę na zostanie mistrzem wagi koguciej.

„Magic” w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że popełnił kilka błędów w walce z Cejudo. Początkowo to Moraes miał przewagę, ale stopniowo „The Messenger” coraz mocniej na niego naciskał. Tym samym Marlon zaczął tracić siły i pozwolił przeciwnikowi na przejęcie kontroli nad sytuacją.

Niestety, pozwoliłem, by pojedynek wymknął mi się spod kontroli. Zacząłem grać według jego zasad. Byłem dobrze przygotowany, ale to nie był mój dzień. – stwierdził Moraes w rozmowie dla „Bloody Elbow”. – Czułem się dobrze w pierwszych dwóch rundach, lecz zaczął na mnie coraz mocniej naciskać. W trzeciej rundzie zatraciłem się. Przestałem się dynamicznie ruszać, co było kluczowym elementem w mojej defensywie.

Marlon Moraes wywalczył miano pretendenta serią czterech zwycięstw z czołowymi zawodnikami dywizji koguciej.  W tym trzy walki zakończył w pierwszych rundach. Pokonał kolejno: Johna Dodsona, Aljamaina Sterlinga, Jimmiego Rivierę i Raphaela Assuncao. W UFC walczy od 2017 roku.

Henry Cejudo po wygranej z Marlonem Morasem został podwójnym mistrzem. Posiada zarówno mistrzostwo wagi koguciej, jak i muszej.

Zobacz także: Poirier: Nie muszę szukać wielkich dziur u Khabiba

Kategorie
UFC

Napisz komentarz

*

*

Powiązane