Michael Chiesa
Zdjęcie: USA Today Sports

UFC 239: Chiesa totalnie zdominował Sancheza

Szesnaste zwycięstwo na koncie Michaela Chiesy.

Michael Chiesa pokonał Diego Sancheza, w pierwszej walce karty głównej gali UFC 239.

Sanchez błyskawicznie po gongu próbował zejść do nóg, ale Chiesa bez problemu przechwycił go i zablokował atak.  Sam sprowadził ofensywę do parteru. Po chwili miotaniny akcja przeniosła się pod siatkę. Tam Chiesa wypracował sobie pozycję, by ponownie obalić oponenta i atakować go z góry. Przez chwilę „Maverick” szukał także możliwości zapięcia duszenia zza pleców, czyli swojej charakterystycznej techniki. Sanchez wreszcie odparł ofensywę przeciwnika i ponownie przeniósł akcję pod siatkę. Chiesa zablokował próbę dźwigni i próbował dosiąść oponenta, wyprowadzając przy tym ciosy. Chiesa w pierwszej odsłonie zdecydowanie częściej zadawał ciosy i kontrolował sytuację.

Druga runda to ponowne, natychmiastowe sprowadzenie przeciwnika do parteru w wykonaniu Chiesy. „Maverick” wyraźnie nastawił się w tym pojedynku na parter. Sanchez próbował wstać, ale przy klatce zainkasował kilka ciosów. Chiesa znakomicie kontrolował pierwsze minuty tej rundy. Sanchez nie miał pomysłu na wyjście spod ofensywy rywala. A Chiesa na zmianę obijał go i szukał duszenia. Wreszcie „The Nightmare” zdołał wstać, ale nie mógł niczym odpowiedzieć. Sanchez właściwie nic nie pokazał w drugiej rundzie. Całkowita dominacja Chiesy.

Na starcie trzeciej rundy Sanchez próbował wyprowadzić ciosy, ale Chiesa szybko przechwycił jego nogę i sprowadził go do parteru. Można zatem powiedzieć, że małe deja vu z poprzednich odsłon. Przez następne minuty to właśnie głównie Chiesa dominował. Nie szukał już na siłę poddania. Wiedział, że na punkty pokona rywala. I tak też się stało, Michael Chiesa wygrał z Diego Sanchezem jednogłośną decyzją.

Przeczytaj także: Bisping i Evans nowymi członkami UFC Hall of Fame

Kategorie
UFC

Napisz komentarz

*

*

Powiązane