Diaz powrócił do treningów
Zdjęcie: Daily Express

Nate Diaz wraca i pokonuje Anthony’ego Pettisa!

Młodszy z braci Diaz udanie powraca do UFC i wygrywa przez jednogłośną decyzję sędziów z Anthonym Pettisem.

Nate Diaz wraca! Po trzyletniej przerwie i rozbracie z UFC, młodszy z braci Diaz powrócił do oktagonu i pokonał Anthony’ego Pettisa przez jednogłośną decyzję sędziów.

Odpalamy fajerwerki. Nate Diaz wraca do oktagonu po trzech latach. Pettis stopuje kombinacjami bokserskimi Diaza i kilka ciosów dochodzi czysto do szczęki zawodnika ze Stockton. Klincz. Diaz wygląda na bardzo zardzewiałego, nie czuje kompletnie dystansu i sporo zbiera od Pettisa. Anthony próbuje duszenia gilotynowego, ale Nate Diaz skutecznie wychodzi i jest na górze. Przechodzi zza plecy i obija Anthony’ego do końca pierwszej rundy.

Zaczynamy rundę druga. Kolejny raz klincz przy siatce i Nate próbuje kontrolować. Pettis ucieka spod siatki i pojedynczymi ciosami stara się stopować Nate’ Diaza. Przerwanie lekarskie, ale nic się nie dzieje i panowie po raz kolejny wychodzą do bójki. Stocktończyk wydaję się na zardzewiałego, ale nie odpuszcza i cały czas na mocnym pressingu atakuje Pettisa. Kolana, sprowadzenie i Diaz ma boczną pozycję. Walka wraca do stójki. Znowu klincz, w którym góruje Nathan Diaz. Showtime wyraźnie zmęczony, ale nie zamierza tanio skóry sprzedawać i walka niczym jak w tajskim boksie w klinczu. Koniec rudny drugiej.

Ostatnia runda. Zaczynamy. To jest wojna. Ani jeden, ani drugi nie zamierzają odpuścić. Nate jakby dostawał dodatkowych sił po każdej z rund, natomiast Pettis słabnie, ale nie daje za wygraną. Brudny boks i mądra taktyka niwelują atuty Pettisa. Mało brakowało do skończenia walki przez Nate’a Diaza, ale Showtime wydostał się z tarapatów. Pettis z góry ale nic narazie z tego nie wynika. Młodszy z braci Diaz jeszcze próbuje poddać, nie udało się. Koniec walki. Nate Diaz wrócił!

Przeczytaj także: Paulo Costa wypunktował Yoela Romero na UFC 241!

Kategorie
UFC

Napisz komentarz

*

*

Powiązane