Menadżer Fabińskiego: Bartek udowodnił, że ma jaja

W miniony piątek Bartosz Fabiński udanie powrócił do klatki. Na gali Cage Warriors 113 pokonał Anglika Darrena Stewarta przez jednogłośną decyzję sędziów.

Dla Polaka to była pierwsza walka od półtora roku. Pierwotnie miał zmierzyć się z Kazachem Szawkatem Rachmanowem na gali UFC w Londynie, lecz ta została wycofana.

– Bartek udowodnił, że ma jaja. Czasu było mało, ale przyjął walkę z innym przeciwnikiem, rywalizującym w wyższej kategorii wagowej. Opłaciło się, Wiedzieliśmy, że jest w dobrej formie i jeśli wniesie do klatki, to co potrafi, wtedy atuty rywala nie będą miały znaczenia. Ma nadludzką siłę, która pozwala zastosować jego styl walki przeciwko każdemu przeciwnikowi – stwierdził menedżer zawodnika Artur Ostaszewski.

„The Butcher” ze Stewartem rywalizował w ramach kategorii średniej, choć ostatnio toczył pojedynki w ramach dywizji półśredniej.

Walka stoczona w kategorii średniej nie pierwsza w jego karierze, daje do myślenia. Bartek był świeży, nieobciążony fizycznie i psychicznie zbijaniem masy ciała. Styl walki predysponuje go do tego, by rywalizować w wyższej wadze. Każdy, kto z nim ćwiczył, wie, że ma nadludzką siłę. Nie na kategorię półśrednią, ale na półciężką! Od chłopaków ze średniej może odstawać gabarytami, ale na pewno nie siłowo – powiedział Ostaszewski.

Źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj też: Cage Warriors 113: Zakrwawiony Fabiński pokonuje Stewarta w walce wieczoru

Kategorie
NEWSUFC

Leave a Reply

Powiązane