narkun askham
ksw

Narkun: Polacy są doceniani. To mnie motywuje

Po nieco ponad rocznej przerwie Tomasz Narkun stanie do kolejnej obrony mistrzostwa wagi półciężkiej KSW.

Dokładnie 14 miesięcy. Tyle minie pomiędzy ostatnią walką Narkuna z Przemysławem Mysialą, a najbliższą z Ivanem Erslanem. „Żyrafa” wejdzie ponownie do klatki podczas gali KSW 56.

Nie można mówić o żadnej rdzy. Jestem ciągle w treningu. Wiem, że 14 listopada moja ręka zostanie podniesiona do góry. Jestem pewien, że jestem faworytem. Mam większe doświadczenie w MMA, toczyłem walki z wielkimi wojownikami. Myślę, że jestem wielkim faworytem tej walki, która będzie zaczynała się w stójce. Ale jeżeli będę chciał go sprowadzić do parteru, to go sprowadzę. W walce jestem nieprzewidywalny. Zrobię wszystko, aby go znokautować i poddać – zadeklarował Narkun w programie „Koloseum”.

Narkun w przeszłości trenował wspólnie m.in. z Janem Błachowiczem. Jak przyznał – sukces „Cieszyńskiego Książe” w UFC napędza go do kolejnych zwycięstw.

Z Janem trenowaliśmy wielokrotnie. Wiedziałem, że to kwestia czasu jak zdobędzie ten mistrzowski pas. Jeżeli chodzi o pewność siebie – na pewno jest jeszcze bardziej zbudowana jak Jan Błachowicz zdobywa mistrzowski pas, czy też Joanna Jędrzejczyk zdobywa mistrzowski pas. Widać, że Polacy są doceniani w tym światowym MMA i trzeba się z nimi liczyć. To mnie jeszcze bardziej motywuje do tego żebym to ja też zdobył ten pas – dodał.

Gala KSW 56 już 14 listopada.

Przeczytaj też: Droga do KSW 56: Mateusz Legierski i Francisco Barrio

Kategorie
KSWNEWS

Leave a Reply





Powiązane

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.