Zdj. KSW

Droga do XTB KSW Colosseum 2: Materla i Paczuski

Starcie Michała Materli, prawdziwej legendy polskiego MMA, z Radosławem Paczuskim, doświadczonym kickboxerem będącym na początku swojej drogi przez świat klatek, zapowiada się na ekscytujące widowisko.

Michał Materla zdecydowanie góruje doświadczeniem w MMA nad Radosławem Paczuskim. Berserker ze Szczecina na swoim koncie ma 41 stoczonych pojedynków. Aż 25 walk wygrał przed czasem. Trzynaście razy poddawał swoich rywali, a dwanaście posyłał ich na deski. Materla wywodzi się z brazylijskiego jiu-jitsu, które zawsze było jego najmocniejszą bronią, ale od lat jest już wszechstronnym zawodnikiem MMA, którego pięści równie często, co techniki kończące, dają się rywalom we znaki.

Michał ostatni raz walczył podczas gali XTB KSW 78 i zmierzył się z Kendallem Grove’em. Zawodnicy od pierwszej sekundy postawili na mocne wymiany w stójce. Z obu stron leciały potężne ciosy i kopnięcia. W drugiej rundzie Michał dwa razy posłał Kendalla na deski i za drugim razem zaczął go rozbijać łokciami w parterze. W końcu do akcji wkroczył sędzi i przerwał konfrontację. Tym samy Michał Materla po raz drugi w karierze wygrał z Grovem. W starciu tym Michał po raz kolejny udowodnił, że ma ogromne serce do walki. Okazało się bowiem, że do rywalizacji wyszedł z poważną kontuzją i miał utrudnioną możliwość zadawania ciosów. Teraz Michał zapowiada, że jest w pełni zdrów i w pełni sił. Zdaje sobie sprawę, że rywalizacja z dużo młodszym Radkiem Paczuskim będzie dla niego ogromnym wyzwaniem, ale otwarcie mówi o tym, że właśnie takie wyzwania najbardziej motywują go do walki.

Radosław Paczuski jest o dziewięć lat młodszy od Michała Materli i ma na swoim koncie dopiero sześć walk stoczonych na zasadach MMA. Reprezentant Uniq Fight Club wszedł jednak do świata MMA z kickboxingu, z którego wyniósł ogromne doświadczenie. W ringach stoczył ponad setkę walk amatorskich i kilkadziesiąt zawodowych bojów. Na koncie posiada między innymi tytuł mistrza świata i mistrza Polski w kickboxingu. Wywalczył też tytuł wicemistrza Europy w muay thai. Na zawodowych ringach zdobył pas mistrzowski organizacji DSF Kickboxing Challenge i FEN.

Paczuski idzie przez zawodowy świat MMA jak burza. W pierwszych pięciu pojedynkach cztery razy posyłał rywali na deski. W KSW rozbił przed czasem Jasona Wilnisa i Jasona Radcliffe’a. Ostatni raz walczył w styczniu tego roku i zmierzył się z Tomaszem Romanowskim. Zawodnicy dali niezwykle efektowny, wyrównany i emocjonujący bój w stójce. Obaj fighterzy przeżywali w nim trudne chwile, ale obaj też je przetrwali i dalej robili fantastyczne show, w którym nokaut cały czas wisiał w powietrzu. Ostatecznie jednak całość batalii rozegrała się na pełnym dystansie i sędziowie niejednogłośnie zwycięzcą walki wskazali Tomasza Romanowskiego.

Radek nie kryje, że jest dumny, iż będzie mógł na PGE Narodowym zmierzyć się wielką legendą MMA. Zapowiada też, że jest przekonany, iż jego umiejętności stójkowe przeważą nad parterem Michała i ostatecznie wygra starcie przed czasem.

Chociaż z pozoru wydawać się może, że pojedynek Michała Materli z Radosławem Paczuskim jest starciem grapplera ze stójkowiczem, ostatecznie nikt nie wie, na co zawodnicy postawią rywalizując w klatce. Jak potoczy się ta konfrontacja? Przekonamy się już 3 czerwca podczas gali na PGE Narodowym.

Przeczytaj też: Tołkaczewski: Ta walka będzie czymś wielkim

Źródło: KSW

Kategorie
KSWNEWS

Leave a Reply





Powiązane

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.