Damian Janikowski KSW
Fot. facebook.com/konfrontacja

Damian Janikowski po porażce na KSW 52: Obwiniam tylko siebie

Damian Janikowski musiał uznać wyższość Szymona Kołeckiego na gali KSW 52. Były zapaśnik postanowił skomentować porażkę w mediach społecznościowych.

Kołecki dopadł Janikowskiego pod siatką w trakcie drugiej rundy. Tam wyprowadził serię szybkich ciosów, które zmusiły sędziego do interwencji i wskazania na podopiecznego Mirosława Oknińskiego jako zwycięzcę.

Czas na podsumowanie

To była wyjątkowa gala i mam nadzieję, że moja walka z Szymonem mogła się podobać. Gratuluję @szymonkolecki za twardy, zacięty, sportowy bój i gratuluję wygranej.💪

Dla mnie było to ogromne doświadczenie i duże wyzwanie bić się z tak dużym gościem

Ostatecznie walczyłem w wyższej wadze. Różnica kilogramów była bardzo odczuwalna. Szymon wykazał się bardzo dużą odpornością na ciosy i zachował więcej sił. Nie tłumacząc się szczegolnie dałem ciała, bo nie wykorzystałem swoich wszystkich umiejętności.

Poszedłem trochę jak koń pociągowy z klapkami na oczach.( może to przyzwyczajenia zapaśnicze aby w każdej sek. Walki zdobywać dominację ) Za duże tempo , z a dużo klinczu, prób ktore tak bardzo spinają ręce. ( słyszałem narożnik, który krzyczał abym nie szarpał się z Szymkiem, tylko pościł i zaczął uderzać, to co wychodziło ) Kluczem do tej walki było chodzenie, luźne boksowanie i okopywanie nóg.

Pod koniec walki otrzymałem cios w oko i wydawało mi się że wszedł palec. Kompletnie przestałem widzieć. Sygnalizowałem to sędziemu, ale on nie przerwał walki i to był w sumie koniec. Dostałem trzy mocne ciosy, po których już nie kontrolowałem samego siebie. No ale tak tez czasem bywa 👀

Jak widzicie celem moich promotorów czyli KSW nie jest sztuczne budowanie rekordu, tylko duże zestawienia i tak już było od pierwszej walki.

Wszyscy moi przeciwnicy byli ode mnie dużo bardziej doświadczeni a teraz wycieczka do wagi półciężkiej. Ale luz 🙂 Jestem fighterem, bije się i będę się bił dalej. Oby dużo mądrzej.✊🏻😼 Obwiniam tylko siebie bo w ferworze walki nie do końca słuchałem narożnika.

Czas chwilę odpocząć, spędzić czas z rodziną, z najbliższymi i wyciągnąć wnioski. Po nowym roku znów zobaczycie Damiana w klatce.
Bardzo dziękuję Wam – kibicom. Czułem ogromne wsparcie w czasie przygotowań, na hali i zaraz po walce.

Jeszcze nie raz dam Wam powody do dumy. DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE, wierni po porażce . Takich Was Mam .
Dziękuję mojej żonie Karolina Janikowska za wytrwałość szczególnie, kiedy niedawno na świat przyszła nasza druga córeczka Aleksandra .
Podziękowania dla mojego Menago wraz z żona za ciężka solidna prace : Michał Pernach Agnieszka Pernach

Dziękuję mojemu teamowi : Robert Jocz Krzysztof Gutowski Adam Grabowski BJJ Mateusz Kempiński
Dziękuję chłopakom z klubu Berkut WCA Fight Team – napisał Janikowski na Facebooku (pisownia oryginalna).

 

Czas na podsumowanie🧐To była wyjątkowa gala i mam nadzieję, że moja walka z Szymonem mogła się podobać. Gratuluję @…

Opublikowany przez Damiana Janikowskiego Poniedziałek, 9 grudnia 2019

Przeczytaj też: Szymon Kołecki vs. Łukasz Jurkowski – fani wskazują zestawienie na PGE Narodowy!
Kategorie
KSWNEWS

Dodaj komentarz

Powiązane