Askham odpowiada Mamedowi

Mamed Khalidov wskazuje przyczynę porażki ze Scottem Askhamem

Powrót legendy Mameda Khalidova na gali KSW 52 nie do końca udany. Zawodnik z Olsztyna został wypunktowany na dystansie trzech rund przez Brytyjczyka.

Mamed Khalidov wskazał przyczyny porażki po walce ze Scottem Askhamem na KSW 52. Brytyjczyk odrobił lekcje i nie dał za wielu szans 39-latkowi z Groznego na rozwinięcie skrzydeł w tym pojedynku. W wywiadzie z mediami po walce, Mamed zdradził, że Scott zaskoczył go taktyką i przygotowaniem w tej walce.

W ogóle się nie spodziewałem, że to on będzie szedł do parteru. Miałem od razu iść po dźwignię. Spróbować od razu. Jeżeli wyjdzie, to skończę go, a jeżeli nie, to dalej pracujemy. Wstajemy i dalej pracujemy w stójce, ale widać było, że bardzo mocno mnie trzymał.

Dwa elementy zawiodły – przede wszystkim miał dobrą taktykę. Zaskoczył mnie. Druga sprawa – fizycznie po prostu czułem, że jestem słabszy od niego. Kondycyjnie dałem jakoś radę. Próbowałem z dołu. Stary styl, żeby jak ktoś obala, to leżeć na plecach i pracować z pleców. Jednak to mi zostało i próbuję tam uderzać, skręcać się na jakieś dźwignie, ale on wszystko blokował. Jedyne co, to ciosy tam jakieś które wchodziły.

– stwierdził Mamed w wywiadzie po walce dla portalu mymma.pl.

39-letni Khalidov zdradził także, że w dalszej fazie pojedynku zabrakło mu siły na to by podnieść walkę do stójki.

Dzisiaj wiem, co zawiodło. Przed wszystkim niczego nie ujmuję Scottowi, bo miał dobry plan, ale zawsze na plan jest anty-plan. Można było wstawać, dalej bić go w stójce, ale ja dalej chciałem spróbować czegoś w parterze. A jak próbowałem później wstać, to brakowało mi fizycznie sił. Nad tym elementem widocznie trzeba było popracować.

– zdradził.

Mamed Khalidov zapewnia, że nie był to jego ostatni pojedynek i z pewnością jeszcze zobaczymy go w oktagonie KSW. Maciej Kawulski w rozmowie z mma.pl. także potwierdził to, iż zawodnik z Olsztyna będzie nas raczył jeszcze występami w polskiej organizacji.

Koło się zatacza. Przegrałem trzy walki, ale chcę wrócić silniejszy. Nie poddaję się. Dalej idę i muszę pracować nad pewnymi rzeczami i od nowa się uczyć tak naprawdę, bo przez okres tej choroby niestety coś zatraciłem i muszę od nowa się tego uczyć.

– przyznał reprezentant Berkut Arrachion Olsztyn.

Przeczytaj także: Maciej Kawulski: Gamrot przegrałby z Parnassem
Kategorie
KSWNEWS

Dodaj komentarz

Powiązane