Janikowski KSW 50
Zdjęcie: mmafighting.com

Damian Janikowski: Na dzisiaj dobrze mi w KSW

Damian Janikowski występuje w MMA już prawie trzy lata. Przyznał jednak, że miał już propozycje spoza KSW.

Były zapaśnik w wywiadzie dla myfitness.pl podkreślił, że aktualnie skupia się już tylko na MMA i nie zamierza wracać myślami do czasów rywalizacji w zapasach.

Jedynie gdy Facebook przypomni mi jakiś wpis sprzed kilku lat, to wracam do czasów Igrzysk i zapasów. Ale generalnie zostawiłem to za sobą. Żyję z dnia na dzień, tym co robię. Mieszkam w Warszawie i trenuję w WCA. Jasne, tym z którymi jeździliśmy na zgrupowania, przebywaliśmy właściwie 250 dni w roku razem, to kibicuję im dalej – powiedział Janikowski.

Zawodnik odniósł się także do przejścia z zapasów na MMA.

Wiedziałem, że jak nie zrobię kwalifikacji olimpijskiej, to muszę zamknąć jedne drzwi i otworzyć kolejne. Dzięki Martinowi Lewandowskiemu i Maciejowi Kawulskiemu miałem otwartą furtkę do KSW. I to wykorzystałem. Umiejętności ciągle zdobywam ale wiedziałem, że dzięki zapasom i charakterowi będę sobie radził w MMA. Przeszedłem do najlepszej federacji w Polsce i coraz bardziej znaczącej na świecie, bo wszędzie o nas słychać. Z jednej strony nie odpuściłem dalszej kariery sportowej a z drugiej było zupełnie inaczej w kontekście zainteresowania mediów, sponsorów, telewizji no i całkiem inne zarobki – stwierdził.

Janikowski ma na koncie sześć walk, w tym cztery zwycięstwa. Jego rekord robi się coraz poważniejszy. On sam jednak ma świadomość, że jest jeszcze wiele do poprawy, w tym nawet zapasy.

Wciąż muszę trenować zapasy, bo w stylu klasycznym mogłem atakować tylko górę, nie mogłem chwytać za nogi. Idąc na pierwsze treningi od razu poszedłem do grupy zaawansowanej i od razu zderzyłem się z tym, że musiałem generować więcej siły i bardziej się męczyć. Fajnie jednak to wszystko się łączy. Okazuje się, że jestem na tyle zdolny ruchowo, że potrafię łapać też inne elementy. Wiadomo, że popełniam wiele błędów i jeszcze będę popełniał. Cały czas je eliminujemy – podkreśla.

Czy Janikowski rozważa walki w innych organizacjach niż KSW? Nie zamyka się na taką możliwość ale na razie chce wypełnić obecne zobowiązania.

Zawsze są inne rozwiązania. Aczkolwiek przechodząc do KSW oni chcą się też jakoś zabezpieczać. Mam już nazwisko rozpoznawalne na rynku polskim, ale układając kontrakt z KSW trzeba mieć świadomość, że zdobywając pas nie da rady od razu odejść do jakiejś lepszej federacji i negocjować wyższe warunki finansowe. Na dzień dzisiejszy dobrze mi w KSW, chcę wypełnić kontrakt. Pewne propozycje z UFC już były ale jestem rzetelny i na razie nawet nie podejmuję żadnych rozmów – reasumował.

Przeczytaj także: Norman Parke o problemach z narkotykami i depresją

Kategorie
KSW

Napisz komentarz

*

*

Powiązane