Artur Sowiński
Zdjęcie: facebook.com/KornikMMA

Droga do KSW 62: Artur Sowiński i Sebastian Rajewski

Artur Sowiński i Sebastian Rajewski to dwóch lubiących walki stójkowe zawodników.

Obaj spotkają się w okrągłej klatce podczas gali KSW 62 i sprawdzą, czy któryś z nich ostatecznie spróbuje przenieść bój do parteru.

Uruchomiona została już sprzedaż dostępów do wydarzenia w serwisie KSWTV.comTransmisja z gali rozpocznie się o godzinie 20:00.

Artur Sowiński to były mistrz KSW wagi piórkowej, który od jakiegoś czas rywalizuje w kategorii lekkiej. W ostatnim boju, na gali KSW 57, zmierzył się z Borysem Mańkowskim. Dwóch weteranów i byłych mistrzów organizacji zderzyło się z sobą konfrontując dwa różne style walki.  Zapaśnicze umiejętności zdecydowanie przeważyły szalę zwycięstwa w tym boju na korzyść „Diabła Tasmańskiego”, który na przestrzeni trzech rund wypunktował Artura Sowińskiego i tym samy przerwał serię dwóch wygranych z rzędu popularnego „Kornika”.

Sowiński przed walką z Mańkowskim miał okazję zaprezentować fanom swoje umiejętności stójkowe. Najpierw na gali KSW 52 pięknym wysokim kopnięciem na głowę znokautował Viniciusa Bohrera, a następnie walcząc Gracjanem Szadzińskim rozbił go pięściami i kolanami już w pierwszej rundzie boju.

Artur nie kryje, że walka w stójce od dłuższego już czasu sprawia mu dużą przyjemność, a jego umiejętności w tym zakresie ciągle rosną. W całej swojej karierze „Kornik” osiem razy nokautował rywali. Nie można jednak zapominać, że w i parterze Artur czuje się jak ryba w wodzie, co pokazał w starciu z prawdziwym wirtuozem tej płaszczyzny Kleberem Koike Erbstem. Artur siedem raz kończył swoje boje przez poddanie, a poważną przygodę ze sportami walki rozpoczął od brazylijskiego jiu-jitsu.

Artur w MMA góruje doświadczeniem nad najbliższym przeciwnikiem. Na swoim koncie ma ponad trzydzieści stoczonych pojedynków, a jego rywal szesnaście. Sowiński przed pojedynkiem zapowiada, że zarówno dla niego jak i dla rywala najbliższa walka może być testem na przekrojowość w klatce, z którą MMA od zawsze jest powiązane.

Sebastian Rajewski wywodzi się ze świata kickboxingu i w każdej kolejnej walce pokazuje jak dobrym i skutecznym zawodnikiem jest właśnie w płaszczyźnie stójkowej. Zanim trafił do KSW zanotował trzy zwycięstwa przez spektakularne wysokie kopnięcia na głowę, a pierwszym boju dla największej polskiej organizacji koncertowo rozprawił się z Armenem Stepanyanem. Pojedynek zakończył się na kartach sędziowskich, a większość walki rozegrała się w stójce, gdzie Sebastian Rajewski mocno rozbił Armena dominując nad nim w tej płaszczyźnie.

Druga walka w KSW nie potoczyła się niestety po myśli Rajewskiego, bowiem został on rozbity właśnie w stójce. Podczas gali KSW 56 Sebastian zmierzył się z Filipem Pejiciem i już w pierwszej wymianie został trafiony na tyle mocno, że padł znokautowany na matę.

W ostatniej walce Rajewski spotkał się w klatce z lubiącym stójkowe boje Savo Laziciem. Starcie przez większość czasu było rozegrane na pięści i kopnięcia, ale Sebastian próbował też zaskoczyć rywala obaleniami. Ostatecznie jednak Rajewski wygrał na punkty okazując się skuteczniejszym stójkowiczem.

Sebastian Rajewski jest młodszym bratem znanego z występów dla KSW Łukasza i systematycznie buduje własną historię w klatkach MMA. Fighter z Płocka na co dzień trenuje w poznańskim klubie Czerwony Smok, a na drogę zawodowego MMA wkroczył w roku 2014, czyli siedem lat później niż Artur Sowiński. Starcie z byłym mistrzem organizacji będzie mogło więc pokazać w jakim miejscu kariery znajduje się dziś Sebastian.

W nadchodzącym boju Artur Sowiński będzie chciał odbić się po ostatniej przegranej i wrócić na drogę zwycięstw. Sebastian Rajewski licz natomiast na drugą wygraną z rzędu i ostateczne zamazanie szybkiej przegranej z Pejiciem. Jak jednak zakończy się konfrontacja Sowińskiego z Rajewskim? Przekonamy się już 17 lipca podczas gali KSW 62.

Źródło: KSW

Przeczytaj też: Kawulski o walce wieczoru KSW 62: Znamy swoje granice

Kategorie
KSWNEWS

Leave a Reply

Powiązane