Khabib McGregor
mmajunkie

„Widzimy się w Moskwie ci*ko” – medialnej wojny Conor vs. Khabib ciąg dalszy

Końca medialnej wojny Conora McGregora z Khabibem Nurmagomedovem nie widać.

Pierwszą walkę Conor vs Khabib mogliśmy zobaczyć na UFC 229, wtedy to górą był Rosjanin, który poddał Conora w 4. rundzie. Nikt nie spodziewał się, że konflikt zakończy się po walce i słusznie. Panowie co jakiś czas urządzają sobie słowne przepychanki w mediach społecznościowych, z większa lub mniejszą przerwą. Jeżeli ktoś za tym tęsknił, to może nacieszyć oczy.

Khabib odpowiedział na wpis Conora w kierunku Dany White’a, który stwierdził ostatnio, że to Khabib a nie Conor dyktuje warunki w kategorii lekkiej.

To fiasko, pijaku.

Na to bierny nie pozostał oczywiście Conor, bo jakżeby inaczej, który dla odmiany także odpisał mu po rosyjsku.

Widzimy się w Moskwie cipko.

Z kolei na to, nawiązując do ostatnich kłopotów Conora, odpowiedział mistrz.

Gwałciciele nie są mile widziani w Moskwie.

O powrocie Conora mówi się już od dłuższego czasu. W wakacje miał on walczyć z Justinem Gaethje, jednak kontuzja dłoni wyeliminowała go na dobre. Dużo mówiło się o walce także z Donaldem Cerrone, a ostatnio z Frankiem Edgarem. Obaj Panowie zgodzili się nawet na starcie, jednak ostatnie zdanie należało do Dany White’a, który stwierdził, że tej walki nie będzie.

W kolejce do walki z Conorem jest także Dustin Poirier. Obaj mieli mały zatarg na twitterze, jednak nie poszło to dalej. Ale jak widać, Conor nadal chce walki rewanżowej z Khabibem, nawet na jego podwórku.

Jak myślicie czy w przyszłym roku zobaczymy ponownie walkę Conor vs Khabib?

Zobacz także: Zwycięstwo Grega Hardy’ego zmienione na „No contest” z powodu użycia inhalatora!

 

 

 

Kategorie
ŚwiatUFC

Napisz komentarz

*

*

Powiązane